wtorek, 24 lutego 2015

Choroba i Muzyka :)

Zacznijmy od tego, że chyba jestem chora na jakąś wirusówkę ;___;
Co nie zmienia faktu, że muszę niestety jutro iść do szkoły.

Mam chyba jakąś fazę xdd

Też macie takie chwile gdy słuchacie muzyki i czujecie się jak na koncercie?
Ma się wtedy ochotę śpiewać na cały głos, skakać, biegać i ogólnie zaj... ughmm... świetnie bawić :D
Ja chyba mam tak teraz. Jako, że jestem multigatunkowomuzyczną osobą. Tak, wymyśliłam to słowo. Chodzi mi o to, że słucham przeróżnych gatunków muzycznych (oprócz techno, szant, disco polo etc.)
więc, idąc tym tematem... Słucham po prostu muzyki, która ma sens.
Często jest tak, że nie potrzebne są słowa, aby wyrazić melancholię czy szczęście zawarte w piosence. Czasem jednak słowa potrafią tak dać do myślenia, że...

Ja najczęściej wsłuchuję się w słowa. Wyłapuję temat. Chyba dlatego też potrafię przy jednej piosence śmiać się, a chwilę potem przy następnym kawałku ryczeć.
Do różnych piosenek potrafię również dopasować wspomnienia. Pierwsze opowiadanie, jazda na rowerze, taniec z chłopakiem, w którym kochałam się połowę podstawówki :)
Niekoniecznie chodzi mi o to, że w tym czasie słuchałam tej piosenki. Po prostu tekst mi przypomina o jakimś wydarzeniu lub po prostu linia melodyczna jest na tyle przyjemna i pasuje do jakiegoś momentu mojego życia, że w przyszłości słuchając tej właśnie piosenki przypomina mi się ta jedyna i niepowtarzalna chwila. Przecież nie wiadomo jakbyśmy się starali to nie da się idealnie skopiować żadnej pamiętnej dla nas sytuacji.

Wiem, że jeśli ktokolwiek czyta tego bloga, to możecie nie zrozumieć moich przemyśleń i nie dlatego, że macie niskie IQ czy coś w tym stylu. Inteligencja nie ma nic wspólnego z uczuciami dotyczącymi wspomnień. Tutaj chodzi o wsłuchiwanie się w muzykę, wyłapywanie najmniejszych szczegółów, przeżywanie chwil z ulubionym zespołem, czy ekscytacją się na koncert.

Dzisiaj się bardziej rozpisałam. Nawet nie wiem dlaczego poruszyłam ten temat. Po prostu... Tak mi wpadł do głowy. Ten post mógł być dla was nudny, bezsensowny, przybijający albo wręcz przeciwnie ciekawy i interesujący. Dla mnie jest po prostu ważne i po to właśnie mam mojego bloga - abym mogła wyrazić się w jakiś sposób i pisać o tym o czym myślę. Dzielić się z czytelnikami moimi przeżyciami zarówno tymi smutnymi jak i radosnymi.

Nie wiem dlaczego, ale ta piosenka jakoś zmusiła mnie do szczególnym przemyśleń :)



Może dla was to głupie, bo to tylko "następny boysband z Australii typu 1D", ale ja ich bardzo lubię i lubię ich piosenki, ponieważ można się przy nich bawić i dają do myślenia.

Pozdrawiam :)
Blaire's


EDIT:

Jeszcze ta piosenka xd

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz